Relatywność treści, nowy PageRank

4

rPR – relative PageRank, czyli wskaźnik relatywności strony można określić mianem nowego wyznacznika jakości strony.

 

Jednymi z kluczowych elementów zdobywania popularności w internecie są linki – odnośniki prowadzące do naszej strony. Ich źródło, typ i sposób umieszczenia ma wpływ nie tylko na pozycję w wynikach wyszukiwania, ale przede wszystkim generuje ruch na stronie. Odkąd kilkanaście lat temu Google wprowadziło nowy sposób oceny stron, bazujący na profilu linków, nastąpił przełom w ilości sposobów ich pozyskiwania. Od tego czasu wiele jednak się zmieniło. Mimo tego, duże grono osób do tej pory uważa, że głównie liczba a nie ich jakość ma znaczenie. W końcu linki stanowią ~70% ogólnej puli czynników wpływających na pozycję strony w Google, z tym, że bardziej liczy się jakość a nie liczba.

 

Pracownicy Google bezustannie powtarzają, że najważniejszy dla nich jest użytkownik (czyt. Klient firmy Google korzystający z jej produktów). Zmiany zachodzące w wyszukiwarce Google mają na celu zachęcać internautów do korzystania z niej, gdyż serwuje ona rzetelne wyniki – takie są założenia. Wg powyższego, aktualizacje wywołane są m.in. obserwacjami zachowań poszczególnych osób/grup osób – ich oceną trafności wyników wyszukiwania i stron, na które trafiają. O ile nawet najbardziej zaawansowanym algorytmem można manipulować, własną oceną – już trudniej. Np. jeżeli trafimy na stronę z mało atrakcyjną szatą graficzną i niskiej jakości treścią, możemy być pewni, że zarówno osoba, jak i wyszukiwarka nie ocenią jej zbyt wysoko mimo, że takie strony mają czasami sztucznie nabity wysoki PageRank czy autorytet.

 

Już kilka lat temu Matt Cutts dał wyraźnie do zrozumienia, że nie ma sensu zastanawiać się nad tym co zamierza zrobić czy zmienić Google, ale nad tym, czego oczekują od wyszukiwarki osoby z niej korzystające – wtedy będziemy wiedzieć, do czego dąży Google i jak planować strategie promocji witryn.

 

Czym jest rPR?

Od razu wyjaśniam, że jest to nazewnictwo własne, tak samo, jak i skrót, który ma jedynie na celu zobrazować pojęcie związane z relatywnością treści stron linkujących do nas.  Temat powszechnie znany, jednak wyjątkowo często ignorowany, zwłaszcza przy masowym i zautomatyzowanym pozycjonowaniu stron.

 

Relatywność treści strony, na której umieszczony jest odnośnik, jak to określił były pracownik Google i członek SQT, obecnie współtwórca NetComber, jest obecnie ważnym wyznacznikiem wartości linku. Nie oznacza to, że linki z witryn cieszących się popularnością, wysokim autorytetem i zaufaniem Google, nie będą posiadały dużej mocy. Jednak może niedługo się okazać, że jeżeli nie będą zbliżone tematycznie ich znaczenie drastycznie spadnie, o ile już nie spadło.

 

Kolejna kwestią jest bliskość tematyczna nie tylko jednej podstrony, ale całej domeny, z której pochodzą linki. Dla przykładu: jeżeli odsyłająca do nas strona jest cała o ogrodnictwie, a nasza zawiera treści związane z marketingiem w internecie, to tworzenie specjalnej podstrony o marketingu w celu umieszczenia odnośnika jest dość niezrozumiałe (podejrzane). Nie tylko dla osób odwiedzających, ale dla wyszukiwarki również. Tym bardziej, jak umieszczane są na takiej podstronie sztuczne odnośniki pozycjonujące typu „pozycjonowanie stron Koszalin„.

 

Jak działa  rPR?

Jest to własny wskaźnik, również w skali 1-10, który stosuję podczas umieszczania linku. Nie mam na celu wprowadzenia czegoś nowego do świata SEO, prócz chęci podzielenia się czymś, co pomaga i ułatwia mi orientację w strategii linkowania. Wadą i jednocześnie zaletą może być to, że jego wartość jest przydzielana ręcznie dla każdego linku. Wg powyższego, samodzielnie oceniamy obie strony i ich podstrony. Przyznam, że po pewnym czasie, każdy wyrabia własne kryteria, dzięki czemu ocena staje się obiektywna i jednolita dla podobnych witryn.

 

Czym się różni od popularnych wskaźników? Bazuje na  podobieństwie tematycznym całych stron i konkretnych podstron z uwzględnieniem wartości merytorycznej. rPR nie ma nic wspólnego z autorytetem (Page / Domain Authority – PA/DA), zaufaniem (TrustRank – TR), czy samym PageRank-iem. Większością tych czynników można manipulować w dość nieskomplikowany sposób, a kierowanie się wyłącznie nimi, z pewnością nie przyniesie rewelacyjnych efektów.

 

rPR w praktyce

Jeżeli posiadamy dużą bazę danych stron, na których możemy umieścić link, trudno jest się kierować wyłącznie ich autorytetem czy nawet zaufaniem, nie oddają one w pełni podobieństwa tematycznego.

 

Na przykład, jeżeli mamy do dyspozycji dwie strony, jedna z PageRank 4, DA=50, lecz rPR=2 i stronę z PageRank 3, DA=35 i rPR=8, gdzie lepiej umieścić link…?

 

Relative PageRank

 

Relative PageRank przydaje się przy planowaniu strategii. Wiadomo, że kolejne linkujące strony powinny być względem siebie zbliżone tematycznie. Po jakimś czasie i przy dużej ilości linków, trudno zorientować się w dokładnej tematyce kolejnych stron. By sobie to ułatwić przyjmujemy, że strona docelowa ma wartość rPR=10, do niej linkuje strona z rPR=9, do tej z kolei dwie: 8 i 7. Jednak skoki relatywności nie powinny być większe niż 2 punkty i tak przy czwartym poziomie, wskaźnik może wynosić nawet 4. Stopniowanie relatywności jest rzeczą powszechnie występującą przy naturalnie zdobywanym autorytecie, jednak czasami zdarzają się wyjątki. By je wywołać, warto czasami poprowadzić link ze strony z rPR4 do 9.

 

Wskaźnik relatywności tematycznej linkujących stron jest obecnie wyjątkowo ważny, zwłaszcza w dobie licznych komunikatów o nienaturalne linki (filtr, ban Google).

 

 

VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
Relatywność treści, nowy PageRank, 5.0 out of 5 based on 3 ratings
4 odpowiedzi do artykułu
  1. maniek 20 listopada 2012 o 10:27

    A w moich testach masowych nie zauważyłem dużego wpływu tematyczności na pozycje. Mit czy przypadek? Ktoś jeszcze robił porównania?

    Odpowiedz
  2. SEO Codum 27 listopada 2012 o 14:52

    Nie możesz skupiać się wyłącznie na chwilowej pozycji strony. Tematyczność jest wyjątkowo ważna, zwłaszcza jeżeli chodzi o „bezpieczeństwo” przy pozycjonowaniu. Patrząc na tegoroczne zmiany Google, największy odsetek stron ukaranych posiadało duże ilości linków ze stron nietematycznych, do tego z jednolitym tekstem zakotwiczenia. Podasz może więcej szczegółów, na czym polegały te masowe testy?

    Odpowiedz
  3. runi 30 listopada 2012 o 14:55

    Ja zgodzę się jeżeli chodzi o tematyke stron i mocne linki. W mojej branży wyraźnie to widać. Remonty jest chyba najbardziej obleganą frazą ze wszystkich wykończeń wnętrz. Co raz trudniej utrzymać się. Jednak ważne jest dlaczego algorytm tak się ostatnio miota przy słabych linkach. Coś jest na rzeczy. Mocne strony, które maja nawet mało treści są stabilne.

    Odpowiedz
  4. SEO Codum 14 grudnia 2012 o 14:07

    Warto sprawdzać profil linków konkurencji. Profil każdej ze stron jest inny. Wyszukaj te najwartościowsze ze względu na tematyczność, zaufanie i autorytet, może uda się zdobyć kilka linków z nich…i tak z każdą stroną konkurencji.

    A co do własnej strony, trzeba eksperymentować. Zmień kilka rzeczy na niej, ale niech będą to zmiany podparte analizą ruchu osób odwiedzających, trafnością słów kluczowych, itd. Nie można siedzieć w miejscu, konkurencja tego nie robi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz