Pozycjonowanie młodych domen

2

Pozycjonowanie młodych domen jest sprawą nadzwyczaj delikatną. Osoby zaczynające ich promocję, najczęściej amatorzy, zapominają o kilku istotnych problemach związanych z pozycjonowaniem ich witryn, które po pewnym czasie mogą negatywnie odbić się na późniejszej pozycji w wynikach wyszukiwania. Jest kilka podstawowych zasad, które należy przestrzegać, by zminimalizować efekty popełnianych błędów.

 

 

1. Do kogo linkujesz?

Pierwszą istotną zasadą jest to, jakie i do kogo odnośniki umieszczamy na swojej stronie. Linkując do stron o niskiej reputacji, nie można liczyć na uznanie w „oczach” wyszukiwarki.

 

Najgorszym błędem, z jakim się spotykamy, to linkowanie do katalogów stron – tych słabej jakości.

 

Wielu właścicieli katalogów w celu sztucznego podniesienia ich autorytetu, korzysta z systemów wymiany linków, powszechnie uznawanych za naruszające zasad „etyki SEO”.

 

Umieszczając odnośnik do takiej witryny, informujemy wyszukiwarkę, że popieramy takie działania. Jeżeli zdecydowaliśmy się na wstawienie w treści odnośnika do strony, starajmy się by była popularna oraz zbliżona tematycznie.

 

Linkując do spamu sam nim jesteś.

 

 

2. Kto linkuje do Ciebie?

Tu zasada jest podobna, jak w pkt.1 . Musimy pamiętać, że nawet jeżeli strona linkująca do nas posiada wysoki autorytet, nie koniecznie musiał on zostać stworzony naturalnie. Wyszukiwarki analizują ilość i jakość odnośników prowadzących do witryn, które linkują do Ciebie. Jeżeli jej profil linków jest oparty o strony niskiej jakości, nie najlepiej świadczy to też o Twojej witrynie.

 

Linkując ze spamu, jesteś nim również.

 

 

Pozycjonowanie nowej domeny

 

3. Historia właściciela domeny

Rejestrując domeny, podajemy własne dane osobowe/firmowe, jako jej właściciela. Z jednej strony, jest to pewnej wartości czynnik mówiący wyszukiwarce, gdzie znajduje się nasza firma –  pozycjonowanie lokalne. Z drugiej strony jest z tym związane pewne ryzyko. Jeżeli któraś z domen zostanie uznana za wyjątkowo niskiej jakości , pozostałe również mogą zostać posądzone o to. Google może je powiązać ze sobą na podstawie np. nazwy firmy, adresu czy numeru telefonu.

 

Google zwraca uwagę na jakość wszystkich domen właściciela.

 

 

4. Zasada pierwszych 500 linków

Tą hipotezę wysunął Rand Fishkin i wygląda ona dość wiarygodnie. Mowa w niej o pierwszych 500 odnośnikach, które zdobędziemy dla nowej domeny. Oczywiście liczba 500 jest tylko umowna. Może to być 300 lub 1000.

 

Google nie jest w stanie samodzielnie określić jakości świeżo zarejestrowanej domeny. Robi to korzystając/analizując linki do niej przychodzące. Jeżeli rozpoczynamy pozycjonowanie strony od niskiej jakości katalogów stron czy precli, nie może ona być wartościowa. Wg tej hipotezy, raz zdobytej „opinii” nie można już zmienić.

 

Dbaj o jakość pierwszych linków do domeny.

 

 

5. Rozkład linków przychodzących w domenie

Często się zdarza, że osoby zajmujące się amatorsko pozycjonowaniem swojej strony, pozyskują odnośniki wyłącznie dla strony głównej. Niektórzy linkują jeszcze 2-3 podstrony i na tym koniec. Takie działanie informuje wyszukiwarkę, że na pozostałych podstronach nie ma nic ciekawego. W ogólnym rozrachunku, strona internetowa nie zostanie uznana za wartościową, jeżeli w internecie znajdują się odnośniki do zaledwie 1-2 jej podstron. Do tego istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że z czasem pozostałe podstrony zostaną wyindeksowane.

 

Staraj się linkować wszystkie podstrony. Ilość linków przychodzących świadczy o istotności jednej podstrony względem pozostałych.

 

 

6. Autorytet domeny

Kluczową rolę w pozycjonowaniu strony odgrywa jej autorytet – w skrócie ilość i jakość domen, które do Ciebie linkują. Wpisując określoną frazę możemy czasami zauważyć, że mimo wartościowej treści na naszej stronie, w wynikach wyszukiwania znajduje się ona niżej od np. wpisu na Wikipedii. Mimo, że doskonale zoptymalizowaliśmy stronę, tekst i postaraliśmy się o wysokiej jakości odnośniki do danego wpisu, przegrywamy w boju ze stronami, gdzie dana fraza występuje raz i to nie zawsze w całości. Powodem takiej sytuacji jest najczęściej niższy autorytet naszej domeny.

 

Budowa autorytetu domeny to klucz do sukcesu.

 

 

 7. Stały przyrost linków

Ostatnim z częstych błędów, jaki zdarza się młodym domenom to zaprzestanie pozyskiwania nowych linków do strony. Budując autorytet domeny, musimy wciąż dbać o nowe odnośniki inaczej wcześniejsze starania pójdą na marne.

 

 

Zalecany przyrost linków

Przyrost linków prawidłowy

 

Niezalecany przyrost linków

Przyrost linków nieprawidłowy 1

Przyrost linków nieprawidłowy 2

 

 

VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 4.7/5 (6 votes cast)
Pozycjonowanie młodych domen, 4.7 out of 5 based on 6 ratings
2 odpowiedzi do artykułu
  1. Paweł 12 listopada 2012 o 20:31

    Witam,
    dobry art dla początkujących.
    Dodam kilka zdań i spytam o coś:
    Ad.1. Warto dodać, że ważna jest zbieżność tematyczna linków wychodzących.
    Ad.3. Masz jakiś dowód na to, że podawanie danych właściciela domeny ma „pewnej wartości czynnik mówiący wyszukiwarce, gdzie znajduje się nasza firma – pozycjonowanie lokalne”? Skąd takie przypuszczenie? Znasz jakieś wiarygodne testy z tym związane? Możesz podać jakiś link?
    Ad.4. Tutaj to raczej każdy z nas (no, prawie każdy) łamie tę „zasadę”. Tylko czy faktycznie coś takiego ma miejsce? Czy nie jest to raczej dość subiektywna opinia? Poza tym, jest tu tak wiele zmiennych, że ciężko mówić o jakiejś zasadzie. Wiadomo, że musimy zacząć od zdobywania wartościowych linków, by z czasem pozwalać sobie na większy udział słabszych odnośników. Z tym się zgadzamy. Ale skąd pomysł na te 300, 500 czy 1000 linków? I o jakie konkretnie linki miałoby chodzić? I o jakie te mało wartościowe? Moim zdaniem, ta „zasada” jest nieco myląca i niepotrzebna. No chyba, że miałaby być ogólną wskazówką dla pozycjonerów: zacznijcie od zdobywania wartościowych linków. I tyle.
    Ad.5. Tutaj bym nie był taki kategoryczny. Jasne, że warto mówić o tym, że należy linkować podstrony serwisu. Pełna zgoda. Ale że nielinkowanie podstron aż tak źle się skończy? Hm, masz jakieś podstawy do takich kategorycznych stwierdzeń? Jeśli tak, to podaj je, proszę. Niektóre z moich serwisów (tak jakoś wyszło) mają właśnie taki nieco zrąbany profil linków (w zasadzie tylko strona główna była linkowana) i mają się całkiem dobrze. W końcu linkowanie wewnętrzne wiele daje.

    Jak znajdziesz chwilkę, odnieś się, proszę, do moich spostrzeżeń i zapytań.

    Paweł Krzyworączka

    Odpowiedz
  2. SEO Codum 15 listopada 2012 o 15:22

    Trochę to trwało, ale postaram się jak najlepiej odpowiedzieć:

    3. Google już od dawna sprawdza właściciela witryny. Fajnie przedstawione jest to tu http://www.seomoz.org/blog/whiteboard-friday-domain-trust-authority
    4. To jest stosunkowo nowa hipoteza, którą potwierdziło kilka osób. Więcej można poczytać tu http://moz.com/rand/the-first-500-links/
    5. Rzeczywiście, trochę ogólnie napisane, lecz chodzi głównie o zwrócenie (może zbyt kategorycznie) uwagi, że powinniśmy linkować także inne podstrony.

    Pomagałem kiedyś przy rozwiązaniu problemu ze sklepem internetowym, problem polegał na tym, że linkowanie wewnętrzne było źle przemyślane (sklep dedykowany) i nie została zaindeksowana strona jednej kategorii produktów. A pod nią było wiele stron z produktami. Klient nie chciał modyfikować sklepu, ale kilka linków do nie zaindeksowanych podstron rozwiązało problem.

    Nie raz spotkałem się też z tym, że najgłębsze podstrony na witrynach zostały wyindeksowane, mimo dobrego linkowania wewnętrznego. Kilka linków przychodzących poprawiało sytuację.

    Stąd może tak kategoryczne stwierdzenie odnośnie likowania większej ilości podstron.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz